Bardzo marne dziełko zarówno w wykonaniu aktorów jak i reżyserii. Nic w tej historii nie trzyma się kupy. Mamy tu tytułowego bandytę, czyli eks-więźnia, który w ramach nowego programu resocjalizującego trafia do rumuńskiego szpitala sierot. Jak łatwo przewidzieć z brutala przemienia się we współczująco istotę. Przeżywa nawet nieszczęśliwy związek z dorastającą dziewczynką! Jedynymi ciekawym elementami są: postać zapijaczonego lekarza (świetny Jonh Hurt) i muzyka Lorenca.
emerenc
napisał(a) o Bandyta
Bardzo marne dziełko zarówno w wykonaniu aktorów jak i reżyserii. Nic w tej historii nie trzyma się kupy. Mamy tu tytułowego bandytę, czyli eks-więźnia, który w ramach nowego programu resocjalizującego trafia do rumuńskiego szpitala sierot. Jak łatwo przewidzieć z brutala przemienia się we współczująco istotę. Przeżywa nawet nieszczęśliwy związek z dorastającą dziewczynką! Jedynymi ciekawym elementami są: postać zapijaczonego lekarza (świetny Jonh Hurt) i muzyka Lorenca.
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook